Przejdź do treści

Smagowicz Olga

  • przez

1. Smagowicz Olga st. przod. uczennica
2. W październiku 1939 roku byłam w Gródku Jagiellońskim.
3. Armia Czerwona z chwilą wkroczenia na tereny Polski zachowywała się pozornie spokojnie, była witana przez Ukraińców i Żydów bardzo okazale, [przez tych] którzy uważali ich za swoich wybawicieli. Już w chwili wkroczenia Armii zarząd miał spoczywać w rękach rady ukraińskiej, utworzonej przez Niemców, która w pierwszych dniach nowej organizacji zarządu sprawowała rządy. Nie trwa to jednak długo, do głosu dochodzi N.K.W.D., które zmienia zupełnie urzędników (Ukraińców), wyznaczając na ich miejsce ludzi Sowietów. Początkowo zdawało się na pozór, że do wieśniactwa i ludzi pracy będą władze ustosunkowane przychylnie, przynajmniej [tak] krzyczeli oni na zebraniach i mitingach, urządzanych przy każdej sposobności. Niektórych miejscowych urzędników pozostawiono na danych stanowiskach, ci jednak bardzo często znikali w tajemniczy sposób, byli po prostu podstępem brani na przesłuchania czy jakieś zebrania, z których już nie powracali więcej.
Taki wypadek miał miejsce w gimnazjum gródeckim, z jednym z moich profesorów. Sieć szpiegowska rozciągnięta była po całym mieście, wszystkich śledzono przez tajnych agentów, bądź jawnie czyniła to milicja miejska, w skład której wchodziły szumowiny mniejszości narodowej. Aresztowania i rewizje odbywały się przeważnie nocą, pod groźbą enkawudzisty, w towarzystwie milicjanta i bagnetu skierowanego w stronę ofiary. Kwestowano wszystko, rzeczy cenniejsze z miejsca zabierano.
4. Przede wszystkim rozkaz oddania broni palnej i białej, odbierali radia, pojazdy mechaniczne, maszyny do pisania, patefony itd. Ograniczenie normy żywnościowej przez wprowadzenie kooperatyw na artykuły spożywcze nawet dla pracujących. Zakaz dochodzenia po ulicach po 21:00.
Ogłoszenia rozlepiano po domach. Rodzinom wojskowych [nakazano] opuszczenie budynków wojskowych.
5. Udziału w wyborach nie brałam ze względu na niepełnoletność.

Smagowicz Olga

jej odręczne wspomnienia: TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *